Obaszar wyszukiwania. Aby skorzystać z opcji zaawansowanego szukania przejdź do odpowiedniej opcji
wyszukiwanie zaawansowane

Wardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitrażWardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitraż

wiadomości

Gdy Mikołaj przynosi rózgi

21-12-2011

Wizyta Świętego Mikołaja nie zawsze jest pożądana. Jeżeli spodziewamy się rózeg, możemy skutecznie żądać od Mikołaja nieskładania nam wizyty, a jeśli nie usłucha – wystąpić na drogę sądową, co grozi Świętemu Mikołajowi bardzo dotkliwymi konsekwencjami.

Święty Mikołaj, wbrew naszej woli składając nam wizytę, może dopuścić się przestępstwa zakłócenia miru domowego, o którym mowa w art. 193 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem odpowiedzialności karnej podlega ten, kto wdziera się do cudzego domu lub mieszkania albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza takiego miejsca. Przewidzianą w kodeksie sankcją za takie zachowanie jest grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet kara pozbawienia wolności do roku.

Nienaruszalność mieszkania pozostaje pod ochroną nie tylko przepisów Kodeksu karnego, lecz znajduje swoje odzwierciedlenie wprost w przepisach Konstytucji oraz w aktach prawa międzynarodowego (przede wszystkim w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka). Nietykalność mieszkania podlega również ochronie na gruncie przepisów Kodeksu cywilnego jako przysługujące każdemu dobro osobiste.

Należy pamiętać, że wspomniane przestępstwo może być popełnione przez Świętego Mikołaja nie tylko poprzez „wdarcie się” do cudzego mieszkania lub domu, a zatem przekroczenie jego granic wbrew woli (nawet dorozumianej) dysponenta lokalu, lecz także poprzez nieopuszczenie lokalu wbrew żądaniu. W doktrynie bardzo wyraźnie podnosi się, że w tej drugiej sytuacji nie jest istotne, czy sprawca czynu zabronionego znalazł się w mieszkaniu legalnie, czy też nie. Warto mieć to na uwadze, jeżeli dopiero w trakcie wizyty okaże się, że Święty Mikołaj, wbrew oczekiwaniom domowników, zamiast prezentów przyniósł wyłącznie rózgi. Gdy zatem wpuszczony do mieszkania Święty Mikołaj nie dostosuje się do żądania właściciela, aby je opuścić, może również wypełnić znamiona przestępstwa, tym razem przez zaniechanie.

Zakłócenie miru domowego przez Świętego Mikołaja może uzasadniać podjęcie przez uprawnionych mieszkańców odpowiednich środków, czy to realizowanych bezpośrednio – w postaci obrony koniecznej (np. usunięcie intruza siłą), czy też na drodze postępowania cywilnego.

Z bardziej skomplikowanym stanem faktycznym możemy mieć do czynienia w sytuacji, gdy część domowników chce obecności Świętego Mikołaja, a część jest jej przeciwna. Brak w tym zakresie utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego oraz zdecydowanych wypowiedzi doktryny. Wydaje się jednak, że w takiej sytuacji bezpieczniejsze będzie opuszczenie mieszkania przez Świętego Mikołaja.

W omawianym kontekście należy również zwrócić szczególną uwagę na instrumenty karnoprawne, którymi dysponuje sąd orzekający w sprawie o przestępstwo naruszenia nietykalności mieszkania. Oprócz wspomnianych wyżej sankcji, szczególnie dotkliwy dla Świętego Mikołaja może okazać się środek karny. Sąd może bowiem orzec zakaz zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania zawodu na okres do 10 lat, gdy stwierdzi, że Święty Mikołaj przy popełnieniu przestępstwa nadużył stanowiska, albo dojdzie do wniosku, że dalsze zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu przez Świętego Mikołaja zagraża istotnym dobrom chronionym prawem. Konsekwencje skazania lub orzeczenia zakazu w takiej sytuacji mogą być trudne do wyobrażenia, przede wszystkim ze względu na szczególną rolę Świętego Mikołaja, który przecież wykonuje nieodpłatnie swego rodzaju służbę (zawód zaufania publicznego sui generis).

De lege ferenda należałoby zatem postulować uregulowanie statusu prawnego Świętego Mikołaja podczas wykonywania przez niego czynności służbowych, tak aby uniknąć wątpliwości co do zgodności z prawem podejmowanych działań, na przykład poprzez uchylenie bezprawności takiego działania lub poprzez instytucję immunitetu. Ale wtedy już nie uda nam się uniknąć rózeg…

 

Dominik Wałkowski

wstecz

Publikacje

Powered by: Edito CMS
Realizacja: Ideo