Śmiertelny wypadek pracownika w trakcie wykonywania obowiązków stanowi zdarzenie, które podlega różnym reżimom prawnym – podkreśla Janusz Tomczak.
Mec. Janusz Tomczak, adwokat w zespole Rozwiązywania Sporów i Arbitrażu kancelarii Wardyński i Wspólnicy, udzielał niedawno wyjaśnień na temat przepisów o odpowiedzialności członka zarządu sp. z o.o. i prokurenta samoistnego pełniącego funkcję dyrektora odpowiedzialnego za pewien wycinek działalności spółki. Zrobił to w związku z wypadkiem, w którym śmierć poniósł pracownik klienta kancelarii. Klientowi nie chodziło o analizę tego konkretnego wypadku, ale chciał zdać sobie sprawę z regulacji prawnych w tym zakresie.
Mec. Tomczak podkreślił przede wszystkim, że każdy wypadek przy pracy jest zdarzeniem prawnie złożonym, a różne reżimy odpowiedzialności zostały przyjęte w różnym celu. Normy prawa pracy służą zapewnieniu prawidłowych warunków pracy. Zadaniem prawa cywilnego jest naprawienie szkody i zadośćuczynienie krzywdzie. Podobny cel mają świadczenia wynikające z prawa ubezpieczeń społecznych. Natomiast prawo karne, chroniąc najbardziej podstawowe dobra, jakimi są zdrowie i życie pracownika, penalizuje zachowania narażające pracownika na niebezpieczeństwo.
Przepisy z tych dziedzin posługują się różnymi pojęciami, które w praktyce mogą oznaczać to samo. W prawie pracy mamy do czynienia z: „pracodawcą”, „osobą kierującą pracownikami”, w prawie karnym z „osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy”. Kodeks spółek handlowych w odniesieniu do spółki z o.o. stanowi, że zarząd prowadzi sprawy spółki, co oznacza ogólne domniemanie kompetencji zarządu. Kompetencje spoczywają więc na zarządzie, jeśli nie zostały komuś powierzone. Kodeks cywilny określa prokurenta samoistnego jako osobę mającą umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych spółki i nie zawiera żadnych postanowień na temat jego kompetencji. Konsekwentnie nie czyni go odpowiedzialnym za jakikolwiek fragment działalności przedsiębiorcy. Odpowiedzialność ta wynika na ogół z odrębnej umowy lub praktyki przyjętej przez danego przedsiębiorcę. Prokurent może więc np. występować zarówno w roli pracodawcy, jak i osoby kierującej pracownikami (nie oceniamy tu trafności takich rozwiązań z punktu widzenia prawidłowości procesu zarządzania w spółce).
Wypadek przy pracy nakłada na pracodawcę obowiązki związane z eliminacją zagrożenia, udzieleniem pomocy poszkodowanemu, ustaleniem przyczyny samego wypadku, powiadomieniem Państwowej Inspekcji Pracy itp. Kto tych obowiązków nie dopełni, musi się liczyć z karą grzywny od 1.000 zł do 30.000 zł. Kara ta wymierzana jest nie spółce, ale konkretnym osobom. Istnienie wyodrębnionej struktury zajmującej się BHP nie zwalnia z odpowiedzialności ani pracodawcy, ani osoby kierującej pracownikami, gdyż ich obowiązki mają charakter ustawowy.
Z kolei kodeks cywilny stwarza ramy ogólne dla dochodzenia odszkodowania przez poszkodowanych lub ich bliskich. Wskazuje, że kto z winy swej wyrządził innemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia (art. 415 Kodeksu cywilnego). Jednak częściej stosowaną normą jest art. 435 Kodeksu cywilnego, który mówi o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu. Przewiduje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka podmiotu prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo. W procesie o odszkodowanie nie jest więc istotne, czy np. pracodawcy można przypisać winę czy zaniedbania z zakresu BHP.
Śmiertelny wypadek przy pracy zazwyczaj powoduje wszczęcie postępowania karnego w celu ustalenia, czy ktoś nie popełnił przestępstwa z art. 220 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Karnie odpowiada jednak tylko ten, kto był świadomy nałożonych nań obowiązków.
W efekcie – konkluduje mec. Tomczak – prokurent samoistny pełniący funkcję jednego z dyrektorów może odpowiadać za wypadek przy pracy, jeśli jest osobą kierującą pracownikami (odpowiedzialność ograniczałaby się do wypadków pracowników, którymi kieruje) lub jeśli reprezentuje pracodawcę w sprawach z zakresu prawa pracy. Odpowiedzialność karna grozi mu tylko wówczas, gdy wcześniej przyjął na siebie obowiązki z zakresu BHP.
Sądy i urzędy zwykle żądają legalizacji dokumentów urzędowych wystawionych w innych państwach lub nadania im klauzuli apostille, tymczasem nie zawsze jest to potrzebne.
więcejW obrocie nieruchomościami zawierane są zarówno umowy nazwane, uregulowane wprost w przepisach prawa, jak i nienazwane, dopuszczalne na zasadzie swobody umów. Czy taka umowa nienazwana może zostać ujawniona w księdze wieczystej?
więcejPrzedsiębiorcy lub osoby prywatne często zawierają kilka umów dotyczących np. wynajmu czy sprzedaży tej samej nieruchomości. Jednak zawarcie kolejnej umowy może uniemożliwiać wykonanie poprzedniej. Jak rozwiązać konflikty związane z takimi umowami?
więcejW pewnych sytuacjach wojewódzki inspektor ochrony środowiska może odroczyć termin płatności administracyjnych kar pieniężnych. Jakie przesłanki przewidziane w przepisach umożliwiają przedsiębiorcom skorzystanie z tego dobrodziejstwa?
więcej