Obaszar wyszukiwania. Aby skorzystać z opcji zaawansowanego szukania przejdź do odpowiedniej opcji
wyszukiwanie zaawansowane

Wardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitrażWardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitraż

Sport a prawo

Narciarsko-prawne spaghetti w Trentino

01-02-2010

Regulacje włoskiej prowincji narciarskiej Trento ograniczające polskim instruktorom swobodę świadczenia usług są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej.

Zjednoczona Europa w założeniu jest obszarem bez barier – i to zarówno rozumianych fizycznie, jak i, co istotniejsze, bez barier o charakterze prawnym, czyli bez takich regulacji, które różnicują traktowanie obywateli ze względu na przynależność państwową.

Słynne cztery swobody wspólnego rynku: przepływu osób, usług, towarów i kapitału mają przyczyniać się do podnoszenia jakości życia Europejczyków, pozwalając m.in. na wykonywanie – bez konieczności spełniania dodatkowych wymogów – regulowanego zawodu w państwie członkowskim innym niż to, w którym zdobyli kwalifikacje.

Tymczasem polscy instruktorzy narciarstwa i snowboardu od kilku lat zmagają się z niechęcią swoich włoskich kolegów, którzy zaciekle bronią dostępu do własnego rynku usług szkolenia sportów zimowych. Słynne są już patrole carabinieri, które podczas treningów na stokach dolin di Fiemme, di Fasa czy di Sole zatrzymują instruktorów, żądając przedstawienia dokumentów poświadczających kwalifikacje zawodowe. Na tym się jednak nie kończy. Żeby uniknąć mandatu (w wysokości kilkuset euro), instruktorzy muszą przedstawić również zaświadczenie o tym, że z 30-dniowym wyprzedzeniem poinformowali stosowne władze regionu Trentino o zamiarze szkolenia we Włoszech.

O ile ustanawianie tego typu wymogów nie jest sprzeczne z dyrektywą 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącą uznawania kwalifikacji zawodowych (która zastąpiła dyrektywę 89/48/EWG z 21 grudnia 1988 r. oraz uzupełniającą ją dyrektywę 89/48/EWG z 18 czerwca 1992 r.), o tyle za niezgodne z prawem Unii należy uznać ograniczenie możliwości świadczenia usług trenerskich do zaledwie 15 dni w sezonie.

Z informacji uzyskanych z Servizio Turismo prowincji Trento wynika, że instruktor (pochodzący z innego niż Włochy państwa Unii Europejskiej), który zamierza przekroczyć wspomniany 15-dniowy limit, powinien zarejestrować działalność we Włoszech. Ten wymóg jest sprzeczny z postanowieniami tzw. dyrektywy Bolkesteina (dyrektywa 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006 r. dotycząca usług na rynku wewnętrznym). Artykuł 16 ustęp 2 lit. B) tego aktu stanowi bowiem, że państwa członkowskie nie mogą ograniczać swobody świadczenia usług, nakładając na usługodawców z innych państw obowiązek uzyskania zezwolenia od ich właściwych organów (w tym na przykład wpisu do rejestru lub rejestracji w zrzeszeniu lub stowarzyszeniu zawodowym).

Polski rynek zimowych usług turystycznych od wielu sezonów osiąga wartość setek milionów euro. Włoskie Dolomity, mimo że położone dalej od wielu kurortów austriackich, przyciągają polskich narciarzy ze względu na warunki śnieżne i pogodowe. Turyści z naszego kraju napędzają tamtejszą gospodarkę. Osoby decydujące się na skorzystanie z usług instruktorów narciarstwa i snowboardu najchętniej wybierają szkolenie w ojczystym języku. Dzieciom i młodzieży zapewnia ono poczucie bezpieczeństwa, dorosłym – pełną efektywność szkolenia. Mimo to władze prowincji Trento prowadzą wobec zagranicznych instruktorów sportów zimowych politykę, która może zniechęcić ich do pracy w tym kraju. Prawdopodobną reakcją polskich biur podróży organizujących rodzinne ferie we Włoszech będzie przenoszenie wyjazdów do Austrii. Włosi wydają się nieświadomi możliwych konsekwencji takich działań dla ich gospodarki.

Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Szkolnictwa Wyższego i Nauki wynika, że 14 stycznia 2010 r. polski koordynator ds. uznawania kwalifikacji zawodowych w porozumieniu z Ministerstwem Sportu skierował do swojego włoskiego odpowiednika prośbę o udzielenie wyjaśnień w tej sprawie.

Możliwe, że w celu rozwiązania problemu konieczna będzie interwencja w Komisji Europejskiej.

Do tej pory tym wszystkim instruktorom i organizatorom wypoczynku, którzy chcą uniknąć kłopotów na włoskich stokach, polecamy wypełnienie wymaganych oświadczeń, dostępnych tutaj.

 

Agnieszka Łoniewska, instruktor SITN PZN

Adwokat Jan Ciećwierz, Grupa Prawa Sportowego kancelarii Wardyński i Wspólnicy
 

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 1 lutego 2010 r.

 

wstecz

Publikacje

Powered by: Edito CMS
Realizacja: Ideo