Obaszar wyszukiwania. Aby skorzystać z opcji zaawansowanego szukania przejdź do odpowiedniej opcji
wyszukiwanie zaawansowane

Wardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitrażWardyński i Wspólnicy - rozwiązywanie sporów, arbitraż

Sport a prawo

20 maja 2010 r. Sejm przyjął nową ustawę o sporcie

27-05-2010

Jedną z najistotniejszych zmian w jej treści w stosunku do projektu z marca jest całkowite usunięcie z niej zapisów dotyczących działalności i funkcjonowania Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

Jak już pisaliśmy w artykule Rozstrzyganie sporów przez Trybunał Arbitrażowy do Spraw Sportu, dotychczasowy projekt jednoznacznie określał właściwość Trybunału Arbitrażowego we wszelkich sprawach dotyczących orzeczeń dyscyplinarnych lub regulaminowych, jak również w zakresie wszelkich innych rozstrzygnięć, które zostały wydane z rażącym naruszeniem przepisów prawa, statutów lub regulaminów, lub w tych sprawach, w których strona została pozbawiona prawa do obrony. Wydawało się, że takie uregulowanie powinno w przyszłości rozwiać wszelkie wątpliwości co do właściwości rozstrzygania sporów przez Trybunał Arbitrażowy czy sąd administracyjny.
Stało się jednak inaczej, a zapis został usunięty. Posunięcie takie nie oznacza jednak likwidacji Trybunału Arbitrażowego czy innych sądów polubownych działających przy związkach sportowych. Takie rozwiązanie, z założenia, ma dać stronom swobodę w wyborze drogi rozstrzygnięcia sporu mogącego zaistnieć w przyszłości. Zatem to, czy sprawę będzie rozstrzygać Trybunał Arbitrażowy czy też inny sąd polubowny, powinno być zależne od woli stron i treści zapisu na sąd polubowny.
Po wykreśleniu z ustawy postanowień regulujących działalność Trybunału Arbitrażowego pojawiło się wiele głosów „za” i „przeciw”. Jedni twierdzą, że to zmiana korzystna, bowiem Trybunał był niewydolny i nie spełniał należycie swej roli. Z kolei zdaniem innych takie rozwiązanie likwiduje szybką drogę rozwiązywania sporów sportowych, a tym samym w wielu przypadkach skazuje strony na konieczność skierowania sprawy do Międzynarodowego Trybunału w Lozannie. Trudno obu tym poglądom odmówić racji. Warto jednak zastanowić się, czy sądy administracyjne, które teraz w wielu przypadkach będą rozstrzygać sprawy, a tak naprawdę powołane są tylko do weryfikowania rozstrzygnięć administracyjnych, a nie cywilno-prywatnych z dziedziny działalności sportowej, są tak naprawdę władne orzekać w tych sprawach. Nie do pominięcia jest również szybkość postępowania, którą gwarantował do tej pory Trybunał. Sądy administracyjne, przeciążone prowadzonymi sprawami, nie mają przecież ustawowego nakazu „szybszego trybu” prowadzenia spraw dotyczących np. rozgrywek ligowych. Z drugiej jednak strony likwiduje się tym samym autorytarność Trybunału i dopuszcza do głosu inne sądy polubowne.
Można przypuszczać, że praktyka klubów i związków doprowadzi do odgórnego wprowadzenia do regulaminów zapisu na sąd polubowny, jednak czy to się sprawdzi, pokaże jedynie praktyka.
Trudno w tej chwili jednoznacznie ocenić, czy to nowatorskie rozwiązanie korzystnie wpłynie na funkcjonowanie polskiego sportu, zawsze można było bowiem zrewidować przepisy regulujące działalność Trybunału i tym samym usprawnić jego działanie. Jedno jest pewne: odpowiedź na nasze dylematy przyniesie czas.

 

wstecz

Publikacje

Powered by: Edito CMS
Realizacja: Ideo